środa, 21 maja 2014

Chapter 3


Nastała noc. Jade musiała już iść do domu bo przecież jutro musiałyśmy iść do szkoły. Strasznie przybiła mnie ta sytuacja z Perrie. Mam tylko nadzieję, że nic jej się nie stało. Chyba idę się położyć.
- Dobranoc! - powiedziałam
- Dobranoc - odpowiedzieli prawie chórem domownicy

Godzinę później:
-No nie jest już prawie 1:00 a ja nadal nie zmrużyłam oka... cały czas myślę o jutrzejszym dniu i o Pezz..
Poszłam zrobić sobie moje ukochane kakałko na doła i usiadłam przy kominku. Miałam czas żeby przemyśleć to wszystko.. Nagle do pokoju weszła mama.
- O widzę, że ty też nie możesz spać
- Tak. Coś ciągle nie pozwala mi zasnąć.
- Wiem coś o tym..
Uśmiechnęłam się i przytuliłam do mamy, po czym powiedziałam:
- Kocham cię i przepraszam za wszystko..
- Ja ciebie też. Rozumiem jesteś w tym wieku kiedy dojrzewasz i.. w porządku
Po chwili ciszy powiedziałam:
- Wiesz ja chyba muszę iść się położyć jutrzejszy dzień nie będzie łatwy
- Tak masz rację, ja też już pójdę. Dobranoc!
- Dobranoc.

Nazajutrz:
Byłam w doskonałym humorze no bo przecież dzisiaj do szkoły. Chyba nigdy się tak nie cieszyłam z pójścia do szkoły. Wbiegłam wesoła i pełna energii do kuchni krzycząc:
- Dzień dobry wszystkim jak się spało
- Dobrze - odpowiedziała mama
- Nieźle - powiedziały siostry
- Dobra szybko bo nie możemy się spóźnić!
- Co ty się tak podjarałaś? - spytała Demi
- Nie no bo.. tak jakoś haha no chodźcie już!

Przebrałam się w to:


i pojechałam moim autem, bo już dawno zdałam na prawko.
Gdy zajechałam ujrzałam swoją nową szkołę. Nie było przed nią nikogo bo większość przeszła na drugą stronę. Z przodu wyglądała tak:
 
 
 

Nie wiem może i za bardzo się nią podjarałam, ale jak dla mnie to najlepsza szkoła ever.!
Ciekawe tylko czy ktoś mnie polubi. No dobra wchodzę.
Szłam a za mną ciągle się oglądali i mówili. Pewnie chodziło o to, że jestem tu nowa. Ja starałam nie przejmować się tym i z uśmiechem na twarzy przejść do sali lekcyjnej. Ta szkoła była ogromna. Nie wiedziałam gdzie mam szafkę, ani gdzie teraz mam lekcję. Usiadłam na ławce i zaczęłam myśleć co mam zrobić. Nagle zauważyłam bardzo ładną i po uszy uśmiechniętą dziewczynę. Nie jestem pewna ale chyba uśmiechała się w moim kierunku. Wyglądała tak:
 
 
 
Odwzajemniłam więc jej uśmiech swoim uśmiechem. Nie znałam jej. W końcu byłam tu pierwszy raz.. ale postanowiłam podejść do niej i zagadać. Może okaże się być bardzo fajną osobą.
 
- Cześć jestem Megan.. ta nowa
- O cześć jestem Aurelia słyszałam o tobie. Cała szkoła o tym ostatnio gadała.
- Serio? Cała? Nie, nie sądzę haha
- Serio. Masz śliczny uśmiech.
- Nie tak śliczny jak twój
- Dzięki
- Ej słuchaj bo zaraz dzwonek a ja nie wiem gdzie mam teraz lekcje i gdzie moja szafka
- Nie martw się pomogę ci
- Dzięki bardzo
- Do której klasy chodzisz?
- Do 3
- Jesteś starsza o rok
- Serio? Wyglądasz na 3
- Haha dzięki
 
Aurelia pokazała mi co i jak. To bardzo miło z jej strony. Polubiłam ją. Jest bardzo fajna. Szkoda tylko, że nie chodzimy do tej samej klasy.
 
~ Dzwonek ~
 
Miałam już wejść do klasy ale wpadłam na jakiegoś dziwnego typa, który śmiał się z mojego upadku. Oburzyłam się no jak tak można xD Był to blondyn z pięknymi błękitnymi oczami:
 
 
 
 
Może i był ładny ale bezczelny
 
- Uważaj jak łazisz! - wydarłam się na niego
- Weź wyluzuj laluniu - odpowiedział arogancko
- Laluniu? Że co przepraszam?
Nagle spojrzał na mnie i jakby się ocknął. Podniósł mi książki i powiedział:
- Przepraszam
Potem uciekł a ja taki Poker Face O.o
Weszłam do klasy usiadłam z Jade i czekałam aż pani przyjdzie. Nagle do klasy wparowała jakaś banda chłopaków. Nie wyglądali na miłych xd Jeden z nich podszedł do mnie i krzyknął:
- Ej paczcie to ta nowa dupa. Dobra co nie? - powiedział chłopak z loczkami
- No haha - odpowiedziała jego banda
- Możesz się zamknąć? - powiedziała Jade
- Nie, a bo co?
- Co za cham - powiedziałam głośno
- Już wiele razy to słyszałem wiesz? - powiedział chłopak z loczkami
- Nie, nie wiem i nie obchodzi mi to idź stąd - powiedziałam
- Ale kochanie tak się składa, że ja jestem w tej samej klasie co ty
- Hahah to żart tak?
- Nie
Nagle naszą dyskusje przerwała nauczycielka.
- Już widzę że poznaliście Megan Fox
- Tak dobra z niej dupa - krzyknął ten sam koleś
- Styles zamknij się! - powiedziała nauczycielka
Nauczycielka opowiedziała mi o tym co muszę umieć i jakie ma wymagania po czym zadzwonił dzwonek. Wyszłam na przerwę. Widziałam Louisa Jade i innych. Szukałam Jade żeby zapytać się o Pezz. W pewnym momencie zgubiłam się. Nagle poczułam jak ktoś mnie łapie od tyłu. To był jakiś chłopak na 100% Zaciągnął mnie do magazynku na szczotki i powiedział, że jemu żadna nie odmawia. Zaczęłam krzyczeć z przerażenia, ale nikt mnie nie słyszał. To było straszne. Wpadłam na pomysł i kopnęłam szczotke, która wywaliła wiadro prosto na jego łeb. Była tam farba więc szybko się nie pozbiera. Uciekłam przerażona. Natychmiast pojechałam do domu. Byłam cała rozryczana. W domu nikt nie zauważył że już jestem. Zamknęłam się w pokoju i napisałam do Jade:
- U was wszystko OK? Jak tam Pezz?
- Tak spoko. Czemu cię nie ma? Perrie dostała urodzinową niespodziankę od rodziców i pojechali do takiej galerii daleko stąd.
- To dobrze że nic jej nie jest, a tak się bałyśmy. Nie nic poważnego musiałam wrócić ;) Podobał jej się prezent? <3
- Tak bardzo. Kazała cię pozdrowić :))
- Też ją pozdrów. Pogadamy jutro pa :*
- No pa <3
Dzisiejsza sytuacja strasznie mną poruszyła. Przecież on mógł mi coś zrobić. Jest nie bezpieczny i na pewno będzie chciał się zemścić. Boję się..
 
Jak Megan poradzi sobie z całą tą sytuacją? I co będzie dalej? Tego dowiecie się już w następnym rozdziale :)) <3







wtorek, 20 maja 2014

Chapter 2

- Megan! - usłyszałam krzyk mamy
- Co się stało? Dlaczego tak wrzeszczysz?
- Myślałam, że nie wróciłaś na noc. Masz szczęście.
- Mamoo przestań!
Nagle z pokoju wyszła Jade wyglądała jakby piorun w nią strzelił.
- Ooo.. a kto to taki kochanie?
- Moja nowa koleżanka Jade
- Dzień dobry - powiedziała Jade
- Dobry, dobry - odpowiedziała moja mama
- Mogę już iść?
- Zaczekaj.. masz mi wszystko wyjaśnić co ona tutaj robi? Kto to jest, w ogóle to chyba raczej nie dziewczyna z Cardiff?
- No jasne, że nie.. poznałam ją wczoraj w sklepie. Chodzi do tej szkoły gdzie ja pójdę jutro i jest w tej samej klasie. Coś jeszcze?
- Mogłabyś przestać pyskować?
- Ale ja się tylko pytam.. dobra idę..
Poszłam do Jade bo miałam dosyć tej rozmowy. Jak zwykle się przyczepiła.. Ale widok szalonej Jade poprawił mi humor odbijała jej znowu szajba:
 
 
 
Jak ja ją kocham haha. Znamy się tylko 1 dzień ale wiem, że z nią nie da się nudzić. Zawsze poprawi mi humor.
- O boże zapomniałabym! - wykrzyknęła Jade
- O czym? - spytałam
- O urodzinach Pezz!
- To na co jeszcze czekasz idziemy kupić prezent!
- No, ale ja nie wiem co jej kupić.. ale ze mnie przyjaciółka..
- Mam pomysł
- Jaki? Mów!
- Może zrobisz jej coś od serca?
- No fajnie.. tylko co? xD
- No np...
- No..?
- Wiem!
- Co wiesz?
- Co możesz jej dać!
- To mów!
- Ale co?
- No jaki pomysł na prezent dla Pezz?!
- Aaa no już xD kolaż z waszych wspólnych zdjęć
- Genialne! Ja bym na to nie wpadła!
- Haha to chodź. Pomogę ci.
- Ok, a może zrobimy to u mnie?
- W porządku.
Przebrałam się w to i poszłam : 
 
 
U Jade:
Muszę przyznać, że całkiem niezła chata. Na pewno większa od tej babci. Ciekawe jak wygląda jej pokój..
 
 
- OMG ale masz śliczny pokój. Haha no i Louis oczywiście wisi koło ciebie. Serio kawał dobrej roboty.
- Dzięki
- To co do dzieła!
- No zaczynajmy
Trochę czasu nam to zajęło, ale było warto. Mam nadzieję, że Perrie spodoba się nasze dzieło:



- Jak myślisz, spodoba jej się?
- Na pewno :))
- Patrz jeszcze kupiłam jej to:




- Wow cudowny!
- Dzięki, mi też się podoba.
- Chodź jej to dać
- No to chodźmy!

U Pezz:
Czekałyśmy dość długo przed drzwiami jej domu, ale nikogo nie zastaliśmy. Jade zaczęła się martwić, że coś jej się stało. Ja z resztą też. No nic, przecież nie będziemy tam czekały przez wieczność. Wróciłyśmy do domu. Mama i moje siostry oglądały wiadomości:
- Uwaga! Dzisiaj z więzienia w Londynie uciekł oskarżony o zgwałcenie i zabicie 15 - letniej dziewczyny 30 letni Matt B. dla pewności prosimy, aby państwa dzieci nie wychodziły same z domów! Sprawą zajmuje się policja, boimy się że znowu zaatakuje.
- Słyszałaś?! Przecież Pezz gdzieś wyszła i nie wróciła! O boże!
- Nie myśl tak jeszcze nic nie wiadomo!
- Ale ona zawsze jak jest sama i jej się nudzi to idzie na spacer i jest w podobnym wieku co tamta zamordowana. A ten zbrodniarz gustuje w dziewczyny w naszym wieku! Megan ja się strasznie boje!
- Uspokój się.. Będzie dobrze.. Może nie poszła sama..

Gdzie nagle zniknęła Perrie? Czy zbrodniarz ją dorwał? i jak poradzi sobie dalej Megan? Tego wszystkiego dowiecie się już w następnym rozdziale <3 !

poniedziałek, 19 maja 2014

Chapter 1

Cześć, jestem Megan Fox. i mam 17 lat. Pochodzę z Cardiff . Tam się urodziłam i przeżyłam najważniejsze dni w całym swoim życiu. Bywały raz dni lepsze i te gorsze, ale nieważne jak bardzo były złe to i tak bardzo kocham to miasto. Razem z mamą uzgodniłam, że pora podjąć wyzwanie i przenieść się do większego miasta. Ona miała szansę zdobyć lepszą pracę, a ja większe wykształcenie. Najbardziej spodobał nam się Londyn. Mieliśmy razem z tatą i siostrami zamieszkać u mojej babci Ellie. Jest ona chyba jedną z najukochańszych osób na świecie. Pamiętam, kiedy byłam mała i robiłam różne psikusy siostrom, miałam dostać surową karę, ale babcia zawsze mnie wybroniła. Zawsze na pożegnanie dawała też różne słodkości. Bardzo za nią tęsknię i kocham ją całym swoim sercem. Już nie mogę doczekać się spotkania z nią. Minęło chyba z 7 albo 6 lat od ostatniego spotkania. Utrzymywałyśmy jedynie kontakt telefoniczny. Czasami pisałyśmy też listy. No ale do rzeczy.. W mojej kochanej starej szkole w Cardiff miałam mnóstwo przyjaciół. Boję się, że w nowej szkole może nie być już tak kolorowo. Będzie ona na pewno większa, liczniejsza i będą tam rozpieszczone bachory z bogatych rodzin. Trudno jakoś wytrzymam. Przecież to moje marzenie i szansa na lepszą przyszłość, przecież nie może być aż tak źle.

Godzinę później:

Zaraz odjeżdżam :( Bardzo się boję a za razem nie mogę doczekać się pięknego widoku Big Bena i różnych innych zabytków tego miasta ♥ Muszę sprawdzić czy wszystko spakowałam.
Dobra myślę, że jest OK czas ruszać w drogę.

[NA DWORCU]:

- Uśmiech! - krzyknęła Demi
- Demi pokaż to zdjęcie - powiedziałam
- Wyszłaś ślicznie. To chyba twoja ostatnia pamiątka z naszego kochanego miasta. Będę za nim tęsknić.
- Ja też.. pokaż je

- Muszę przyznać, że całkiem ładne zdjęcia robisz, chyba dodam je na fejsa.

- Dziewczynki chodźcie już śpieszy mi się mam pogadankę o prace po samym powrocie.

- No dobrze już idziemy.













Na miejscu:

- Jakie te walizki są ciężkie może byście mi łaskawie pomogły? - powiedziałam do Isabel i Mirandy
- Trzeba było nie pakować tyle rzeczy w jedną walizkę.
- Dajcie spokój.

Chociaż było parę pięter to jakoś dałam radę wnieść te walizki na samą górę. Widoki były prześliczne nie mogę uwierzyć, że teraz tu będę mieszkała.


U babci:

- Babciu nawet nie wiesz jak tęskniłam! - wykrzyknęłam uradowana widokiem babci
- Tak wiem, ja też długo czekałam na ten moment minęło tyle lat.. Ellen dlaczego nigdy nie przywiozłaś jej do mnie? - zwróciła się do mojej mamy babcia
- Mamo nie zaczynaj, proszę. Była za mała a teraz będziesz musiała codziennie nas wszystkich znosić. - powiedziała mama
- Nawet nie wiesz jak ja się cieszę - odpowiedziała babcia
- No dobrze dzisiaj jest sobota w poniedziałek odwiedzicie nową szkołę. - powiedziała mama
- No nie... - powiedziały równocześnie Isabel i Miranda
- Hahah co boicie się? - spytałam
- Tak na pewno, nie chcemy się uczyć i już. - odpowiedziała Miranda
- No ale musicie żeby nie skończyć jak śmieciary :) - zażartowałam
- Ha ha ha bardzo śmieszne - odpowiedziały oburzone
- Dobrze mamo babciu mogę iść przejść się po mieście? - spytałam
- To nie jest takie małe miasto Megan musisz uważać i o godzinie 18 masz być najpóźniej. Musisz się jeszcze rozpakować. - odpowiedziała mama
- No w porządku, do zobaczenia.

Na przedmieściach Londynu:

- Jej tu jest tak cudownie a ilu przystojniaków!

Poszłam zrobić małe zakupy. W sklepie była okropnie duża kolejka. Stała za mną jakaś dziewczyna i ciągle się z czegoś śmiała. W pewnym momencie sama zaraziłam się tym śmiechem, i po jakimś czasie spytałam:
- Z czego się tak śmiejesz?
- Nie z niczego taka już jestem
- No spoko jestem Megan, a ty?
- Jade
- Miło mi
- Mi również, ale wiesz nigdy wcześniej cię tu nie wdziałam, a mieszkam już tu sporo czasu.
- No bo ja jestem z Cardiff i dzisiaj się przeprowadziłam tu niedaleko.
- To super, do jakiej szkoły idziesz?
- Do tej koło rzeki
- Poważnie? Ja też tam chodzę.
- Super, a w której jesteś klasie?
- W 2
- Ja też
- No proszę nie spodziewałam się, że poznam jeszcze kogoś normalnego w swoim wieku
- Haha ja nie byłam pewna czy w ogóle ktoś mnie polubi bo jestem nowa i w ogóle.
Nadeszła moja kolej przy kasie. Zapłaciłam i wyszłam. Nagle ze sklepu wybiegła Jade:
- Zaczekaj!
- Co jest?
- Masz mój numer i dzwoń jakby coś spotkamy się tu jutro?
- Nie wiem, być może. Musze już iść do zobaczenia
- No pa
To wszystko zajęło mi tak dużo czasu, że zapomniałam o patrzeniu na zegarek spóźniłam się 40 minut a dla mojej mamy każda sekunda się liczy. Byłam przekonana, że zaraz da mi kolejne kazanie. Ku mojemu zdziwieniu nikogo nie było w domu. Poszłam do kuchni leżała tam kartka z napisem: "Jesteśmy u twojej ciotki Chloe wrócimy wieczorkiem całuski rodzinka". Skoro mam wolną chate to pomyślałam, że to świetna szansa żeby zaprosić Jade i bliżej się poznać. Zadzwoniłam więc do niej:
- Cześć
- No siema
- Wpadniesz do mnie na małe piżama party?
- Spoko, ale gdzie mieszkasz?
- Zaraz koło tego sklepu w lewo 1 blok 3 piętro nr 25
- A wiem gdzie to.. czekaj już idę
- No ok czekam

Po paru minutach:

- Jestem już! - krzyknęła Jade
- No nareszcie
- No co musiałam się przygotować
- Ok wchodź
- Fajna piżama
- Dzięki
Trochę zdziwiła mnie jej piżama i rzeczy które wzięła ze sobą, byłam ciekawa czego jeszcze mogę się po niej spodziewać. Wyglądała tak:

- Ładnie tu macie
- Dzięki
- Masz laptopa, albo coś takiego?
- Tak bo co?
- Nie bo chciałam ci pokazać chłopaków z naszej szkoły
- Przystojni?
- No ba! Jeden szczególnie mi się podoba..
- Kto to taki?
- Louis Tomlinson z 3 klasy przystojniak!
I od tej pory zaczęła uderzać jej szajba..
- Znacie się?
- Tak.. to znaczy ja go znam a on mnie nie! :( On jest taki boski!
- Pokaż go na fejsie
- No okej
- To ten:
 
- Niezły muszę przyznać ;D
- Niezły?! On jest perfekcyjny no ale..
- Ale?
- Ale on nie wie o moim istnieniu i chyba nawet dobrze..
- Poczekaj bo chyba nie czaje. Cieszysz się że on cię nie zna?
- No tak no bo w sumie jak nie wie kim jestem to znaczy, że mogę czuć się bezpiecznie jak coś odwale w szkole bo nie będzie widział kim jestem.
- Ok :D Już ja was poznam. Haha.
- No co ty. Ja tu chodzę od początku, a ty nie no i..
- No i co? mam dar przekonywania, a poza tym co z tego musze przecież kogoś tu poznać, nie?
- No tak jestem głupia :D Zobaczymy może ci się uda. Liczę na to!
- Nie zawiodę cię na 100% możesz mi zaufać. To co włączamy muzyke i robimy małe piżama party? :D
- No jasne że tak! Niech nas usłyszą!!!
- Ej może tak ciszej? Inni ludzie tu mieszkają i chyba woleli by spać niż słuchać o naszych problemach itp. Haha :D
- No masz racje to ścisz troszkę a ja ci wszystko opowiem od początku
- No okej haha chyba całą noc nam to zajmie
I tak oto Jade mniej więcej opowiedziała mi wszystko co i jak wiem że przyjaźni się z jakąś Perrie. Wiem też, że u nich w szkole taka jedna laska to mega idiotka. Chyba jakaś Emily czy jakoś tak. Już nie mogę doczekać się poniedziałku.. Będzie wspaniale nowa szkoła = nowe wyzwanie a ja lubię wyzwania. Poza tym poznam nowych ludzi może nawet poszczęści mi się w miłości, ale tego dowiecie się w następnym rozdziale ;) Mam nadzieję, że się wam podobało :) To mój pierwszy blog i pierwszy napisany prze ze mnie rozdział. Na razie może być nudno ale niedługo będzie się działo gwarantuje! Kocham was ♥ !

niedziela, 18 maja 2014

Wstęp i przedstawienie bohaterów

Bohaterowie ;) :




Megan Fox - zagubiona, dawniej poniżana dziewczyna. Ma 18 lat. W tym roku przeprowadza się z Cardiff do Londynu. Jako nowa osoba musi odnaleźć się w szkole. Kto wie, może nawet znajdzie tu swoją prawdziwą miłość?


















Aurelia Satan - najlepsza przyjaciółka Megan. Jest bardzo miłą i mądrą osobą. Ma 17 lat. Jej chłopakiem jest Liam Payne. Zawsze poprawi humor wszystkim którzy tylko ją zobaczą. Jest jedną z najpiękniejszych osób w swoim kraju. Z taką osobą nie można się nudzić.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 


Demeteria Fox - jedna z 3 sióstr Meg. Ma 17 lat. Pomaga siostrze ale również czasami komplikuje różne sprawy. Mimo kłótni bardzo kocha swoją siostrę.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 


 
 
 
 
 
 



Isabela i Miranda Fox - Siostry bliźniaczki. Trzymają się razem. Nie przepadają za swoją siostrą Megan. Uważają że jest zupełnie inna niż wszyscy. Za to ze swoją 2 siostrą Demi mają świetny kontakt.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 




 Perrie Edwards - Najlepsza przyjaciółka Meg i Aurelii. Ma 17 lat. Bardzo lubi się śmiać i wygłupiać. Nazywają ją błaznem klasowym. Potrafi rozśmieszyć nawet nauczycieli. Bardzo kocha swoje przyjaciółki i są nie rozłączne. Ma również młodszą siostrę Abby z którą utrzymuje świetny kontakt obie bardzo się kochają. Nie ma chyba osoby która by jej nie lubiła.











Abby Edwards - siostra i przyjaciółka Pezz. Ma 14 lat i chce być taka jak swoja starsza siostra. Czasami trochę denerwuje to Pezz ale jest z niej dumna i bardzo ja kocha.



 



 





 

 

 Jade Thirlwall - Koleżanka Meg. Ma 16 lat. Jest bardzo zakręcona  prawie nikt jej nie rozumie. Jest bardziej imprezowiczką niż molem książkowym. Mimo to można na nią liczyć i jest bardzo przyjazną osobą.












 

Niall Horan - po jakimś czasie staje się chłopakiem Megan. Ma 17 lat i jak to chłopak lubi czasem porozrabiać ;) Na tego słodkiego blondyna lecą prawie wszystkie dziewczyny ze szkoły. Ma więcej przyjaciół niż wrogów.












 
 
 
 
 Zayn Malik - Ma 18 lat. Mieszka w Londynie i przyjaźni się z Niallem. Jego dziewczyną jest Victoria Smith:



 Victoria Smith - Dziewczyna Zayna. Bardzo miła i wygadana dziewczyna. Ma 16 lat i bardzo lubi jego kolegów. Wszyscy razem chodzą w różne miejsca.

















Harry Styles - Kumpel Zayna, Liama, Lou i Nialla. Ma 18 lat i zmienia dziewczyny jak rękawiczki. Do czasu kiedy poznaje Britney Levon.


















Britney Levon -Dziewczyna Hazzy. Ma 16 lat i jest lubianą osobą w swojej szkole. Nie przeszkadza jej przeszłość Harry'ego bo wie że to ją kocha najbardziej.














Liam Payne - chłopak Aurelii i kumpel Hazzy, Nialla, Zayna i Lou. Ma 18 lat. Jest opiekuńczy i bardzo kocha Aurelię. Nie ma rodzeństwa ale bardzo chciałby je mieć.



















Louis Tomlinson - Jest chamski i szczery do bólu, ale mimo to ma wiele wielbicielek. Ma 18 lat i nie obchodzi go nauka. Uważa że najważniejsze są dziewczyny. Jest leniem i pije.










Emily Coleman - Największy wróg Megan i jej koleżanek. Rywalizują ze sobą od samego początku przybycia Meg do ich szkoły. Jest chamska i bezduszna. Mało kto ją lubi. Ma 17 lat.